|
.::gabrysiowy::. |
|
księga gości 2009 sierpień czerwiec maj marzec Tagi
|
Pampersiak
No i nadszedł ten moment aby pożegnać pampersy. Wakacje to odpowiedni czas żeby biegać na golasa, ale to nie było dobre wyjście - młody czół się zbyt swobodnie. teraz od kilku dni biega w majtasach. Dziś natomiast po raz pierwszy przespał całą noc bez pampersa. Po ostatnich trzech nocach zdejmował pieluchę rano pustą i zapierdzielał na nocnik.
Jeszcze nie za każdym razem zdąży zdjąć spodenki i majtki odrobinę popuści, ale jeszcze nie ma wprawy w obsłudze majtek. Co nie zmienia faktu, że się pilnuje i pampersy odchodzą w zapomnienie.... gabrysiowy 2009-08-14 12:43:32 skomentuj (2) Dusza towarzystwa Gabryś to dusza towarzystwa. Ma wielu kolegów i koleżanki, którzy najczęściej są w wieku jego dziadkaJ Na dozorcę (kolega dziadka) woła „Dziadzi” i zawsze jak go widzi musi przybić z nim piątkę, żółwika i zdechlaka. Kolejny kolega to Arek Sucharek – tak woła na niego Gabryś i też zawsze musi się z nim przywitać. Jest też Krzysiek, który jak tylko usłyszy od Gabrysia słowo cukierek albo lizak, od razu biegnie po coś słodkiego. Pewna babcia (kobieta po 60-ce) regularnie gdy widzi Gabrysia wyciąga z kieszeni nowy samochodzik. Pani z sąsiedniego bloku snuje, z kolei, plany matrymonialne dotyczące jej wnuczki i oczywiście Gabrysia. Podsumowując mój syn zna więcej osób z naszego bloku i okolic niż ja a mieszkam tu już od 25 lat. gabrysiowy 2009-06-29 15:20:04 skomentuj (0) mały bon ton Gabryś coraz częściej używa takich zwrotów jak: dzień dobry, poproszę czy dziękuję. Gdy wychodzimy z domu zawsze mówi dzień dobry pierwszej napotkanej osobie i nieważne jest czy ją zna. Kiedy ktoś kichnie, mówi na zdrowie. A gdy ktoś mu powie na zdrowie, mówi dziękuję i wzajemnie. Dzisiaj poszliśmy do parku. Po drodze wstąpiliśmy do sklepu żeby kupić coś do picia i paluszki. Wtedy Gabryś zaczął domagać się lizaka. Gdy z naszej strony nie doczekał się reakcji, podszedł do pana obsługującego kasę i powiedział głośno i wyraźnie: „Poproszę lizaka!”. Nie było rady musieliśmy kupić. A gdy dostał lizaka do ręki powiedział oczywiście, ze słodką minką i uśmiechem od ucha do ucha: „Dziękuję!”. I jak tu takiemu odmówić. gabrysiowy 2009-06-21 22:54:06 skomentuj (0) Spacer po Starym Mieście
W pewną słoneczną sobotę wybraliśmy się na spacer po Starym Mieście.
Idziemy ulicą Freta, dookoła mnóstwo ludzi. Gabryś się tym nie przejmuje i omija wszystkich slalomem. Wzdłuż ulicy domy, a w nich kolorowe wystawy sklepowe, okna kawiarni i drzwi. Gabryś podbiega do jednych, chce otworzyć, zamknięte - ale pech. Biegnie do następnych, też zamknięte. W końcu staje przed kolejnymi i krzyczy - " Sezamie Otwórz Się! ". Niestety zaklęcie nie podziałało :)) gabrysiowy 2009-06-01 23:31:20 skomentuj (0) wie co ważne Niedawno poszedłem z małolatem na spacer do rossmana po pieluchy. Wchodzimy do środka, podchodzimy do półki z pieluchami, młody oczywiście bezbłędnie wiedział, które wziąć(a kolory podobne). Pomogłem mu wyjąć z pólki, młody radośnie niesie do kasy wielką paczkę. Przy kasie kolejka więc stoimy i czekamy. Gabryś się rozgląda, po jednej stronie soczki, batoniki a po drugiej... produkty dureksa. I oczywiście małolt pieluchy ryp na ziemię i łapie się za gumki! Taki młody a wie, że ważne jest bezpieczeństwo!! gabrysiowy 2009-05-21 19:35:23 skomentuj (1) SPACER z LITERKAMI
Spacerek z mamusią. Sielanka, zabawa i wreszcie powrót do domu. Młody oczywiście nie jest jeszcze zbyt wysoki więc tablice rejestracyjne samochodów są na odpowiedniej wysokości. Małżonka postanowiła pogadać z nim o literkach i pokazuje to jest "G" jak Gabryś, a to jest "A" jak Aniusia (ciocia Ania), na co młody zupełnie naturalnie pokazuje "B" i mówi babcia.
Są takie dni, że się zastanawiam ile mój syn wie i umie a ile poprostu trafia. Czasem sprawia takie wrażenie jakby niczego nowego sie nie uczył tylko sobie przypominał. W zależności od nastroju potrafi bardzo pozytywnie zaskoczyć, albo wszystko maja robić inni bo on jest mały i nie potrfi. Mała wredota wykorzystuje innych a sam może i potrfi wiele.:) gabrysiowy 2009-03-16 21:36:30 skomentuj (5) DEKALOG WYCHOWYWANIA GABRYSIA
1. Rodzice mają zawsze rację!!!!!!2. Gabrysia karmią TYLKO rodzice (decydują kiedy i co je).3. Płacz histeryczny jest samoistnie przemijający. 4. Gabryś uczy się poprawnej wymowy a NIE seplenienia. 5. Gabryś jest żywym człowiekiem a nie zabawką na pokaz. 6. Gabryś nie jest z porcelany (małe „bams” tylko uczy). 7. Rozpieszczanie Gabrysia utrudnia wychowanie. 8. Konsekwencja nakazów i zakazów musi być zachowana. 9. Gabryś ma nóżki, ręce dorosłego mają pomagać nie nosić. 10. Gabryś uczy się samodzielności a nie wymuszania. Spreparowaliśmy kiedyś taki zestaw zasad. Niestety cała rodzina ma problem ze zrozumieniem tak prostych kwestii. Jak do tej pory wszystkie punkty dekalogu zostały złamane wielokrotnie i ciągle są łamane. A potem dziwić się, że rośnie mała bestia. gabrysiowy 2009-03-16 13:36:39 skomentuj (1) Mój SYN
Nie mogę się wyprzeć mojego syna. Dziś pokazał, że krew nie woda. gabrysiowy 2009-03-11 13:18:26 skomentuj (1) JEDZONKO
Jest bardzo samodzielny, i we wszystko co robi angażuje całego siebie a w dobre jedzenie najbardziej ;) Jeżeli jedzenie jest ciałem stałym to pół biedy ale jeśli spożywa zupę lub coś w podobnej konsystencji to oczywiście angażuje nie tylko siebie ale i całe otoczenie;))
Tagi: jedzenie gabrysiowy 2009-03-10 13:04:09 skomentuj (2) |
dla zainteresowanych głupoty małe i wielkie znajomi Jola Bluszczyk LUCA
|
|
|